Hej :) W tym filmiku chcialam wam pokazac co trzymam w swojej torbie na wszelki wypadek jak jestem po za domem przez wiele godzin, mam nadzieje ze Wam sie pr 67 views, 2 likes, 1 loves, 2 comments, 0 shares, Facebook Watch Videos from W Stronę Piękna Zgorzelec: Podobno, każda kobieta ma w swojej torebce 4 szminki A Ty ile masz w swojej ? Jakie kolory Kontakt/Współpraca : agy.wisniewska@yahoo.com Chcesz mnie lepiej poznać? Zapraszam na kanał vlogowy AGA VIBEShttps://www.youtube.com/channel/UCyrEUy3uIo87WQO W tym filmiku zobaczycie co Ada ma w torebce :DPodobał Ci się film? Zostaw łapkę w górę i udostępnij! ----- Zawartość kobiecej torby to zagadka, czasem nawet dla właścicielek. Panie potrafią nosić w nich naprawdę wiele rzeczy. Co współczesna kobieta ma w swojej torebce? Wyniki badań mówią, że w swojej torebce kobieta zawsze nosi portfel (93,8 proc.), klucze (88,2 proc.), chusteczki higieniczne (87,7 proc.) oraz coś do pisania (86,3 proc.). Opublikowano 6 czerwca 2016 rokuZapraszam na test wielkości torebki Chanel Boy.Wszystko co tutaj widzicie zakupiłam sama, do niczego Was nie namawiam, niczeg Torebka damska to nie tylko dodatek czy hołd dla mody. Ten przedmiot może wiele powiedzieć o swojej kochanki i jej stylu życia. Zwykle przechowuje wiele potrzebnych i nie tak rzeczy, w tym stare czeki i paragony, kosmetyki, długopisy, zeszyty, a nawet zabawki dla dzieci, jeśli gospodyni ma co najmniej jedno małe dziecko. Kobieta ma w swojej torebce wiele rzeczy, które są jej niezbędne do codziennego funkcjonowania. W jej torebce znajduje się portfel, telefon komórkowy, klucze, notes, długopis, okulary przeciwsłoneczne i mała apteczka. Wszystkie te przedmioty są niezbędne do codziennego życia i umożliwiają jej wykonywanie codziennych obowiązków. Jak zorganizować swoją torebkę Co mam w torebce do szkoły? BACK TO SCHOOL 2020 #5Hej kochani tym razem przychodzę do Was z filmem w który pokażę Wam co mam w torebce do szkoły. Życzę Hej kochanie zapraszam na kolejny film na moim kanale zapraszam was do oglądania filmu Przegląd mojej torebki czyli co mam w torebce DZIĘKUJĘ WAM ZA KAŻDĄ JF9omKR. Znacie ten popularny wśród blogerów i youtuberów TAG: co jest w mojej torebce? Postanowiłam, że i ja pokażę, co skrywa moja torba. Mam w niej kilka całkiem fajnych gadżetów, które mogą Wam się spodobać! Zatem jeśli chcecie je zobaczyć, zapraszam dalej. Główne zdjęcie zostało zapożyczone z TEGO oto posta sprzed roku. Na co dzień chodzę właśnie z tą torebką (choć pierwotnie kupiłam ją tylko na podróże), mieści ona wszystkie moje niezbędne skarby. Zaczynamy od niezbędników, czyli portfel i okulary. Ostatnio pisałam Wam, że zaczęłam swoje raybany nosić na stałe, zatem w torebce ląduje puste pudełko, tak na wszelki wypadek. Co do portfela – kupiłam go kilka miesięcy temu w Monnari na wyprzedaży, przecenionego z 200zł na 100. Jest ze skóry, stanowi bardzo elegancki dodatek. Kolejne zdjęcie to takie narzędzia rozwojowe. Jest notes, w którym, jak sama nazwa wskazuje, robię notatki na uczelni. Plus zawsze mam przy sobie długopis i ołówek. Kolejno – książka (pisałam Wam o tej konkretnej już TUTAJ). Staram się niemal zawsze mieć w torebce jakiś egzemplarz do poczytania. Robię to podczas jazdy tramwajem, o ile mam miejsce siedzące. W ten sposób nie marnuję czasu na patrzenie się przez okno, tylko efektywnie go wykorzystuję. Choćby to było 15 minut, to warto. Niezbędnikiem są także słuchawki. Prezentowałam je w TYM poście – co oznacza, że mam je już prawie rok! Mogę szczerze polecić, bo sprawdzają się idealnie. W dalszym ciągu aktywny jest kod rabatowy „INMARLENASWORLD” na -15% na stronie SudioSweden. A co ja właściwie przez nie słucham? Oczywiście jest to często moja ulubiona muzyka latynoska, ale włączam też lekcje języka hiszpańskiego Beaty Pawlikowskiej. Będzie niedługo o tym osobny post, także stay tuned! Zdarzała mi się też słuchać podcastów, ale chyba bardziej preferuję naukę, tak w międzyczasie. Dlaczego moja torebka jest wiecznie taka ciężka? A no dlatego, że noszę ze sobą butelkę z wodą oraz kawę. Już tak się przyzwyczaiłam, że nie wychodzę bez wody – nalewam przefiltrowaną, czasem z dodatkiem cytryny. Butelkę kupiłam w sklepie Jysk. Kubek termiczny nie jest może must have, ale i tak bardzo często z niego korzystam. Jest on firmy Peterhof, ciepło trzyma tak do 2 godzin. Dużym plusem jest, że obydwa pojemniki są super szczelne i mogę je trzymać w torebce w pozycji leżącej. Teraz to się robi kolorowo 🙂 Noszę ze sobą małą kosmetyczę, a w niej: plastry – nigdy nie wiadomo, kiedy but obetrze! chusteczki nawilżane do okularów – bardzo przydatna rzecz, kto nosi okulary, ten na pewno wie bibułki matujące – nie mam wielkich problemów z błyszczeniem, ale czasem się przydają chustczki odświeżające – przydatne chociażby podczas spaceru, gdy nie ma dostępu do wody turystyczna szczoteczka i mini pasta do zębów – mając aparat na zębach to rzecz niezbędna. Swój zestaw kupiłam w Primarku, bo bardzo korzystnie wypada cenowo, ale takie składane szczoteczki można znaleźć np. w Rossmanie. Są bardzo funkcjonalnie, zajmują mniej miejsca krem do rąk – potrzebny nie tylko w okresie zimowym. Mam mini tubkę z Bielendy, która się już kończy, więc kupiłam nowy krem, tym razem większy z Garniera – uwielbiam go za zapach! spray anytbakteryjny – świetne rozwiązanie podczas podróży, wycieczek. Nie wiem czy to taka moja mania, ale gdy przez jakiś czas nie mam gdzie umyć rąk, potrzebuję użyć takiego właśnie spreja. Dostępne są też preróżne płyny, żele, np. firmy Carex nawilżający balsam do ust Carmex – zdecydowanie mój ulubiony, świetnie uzdrwaia spękane usta! szminka matowa Miss Sporty nr 200 Lively Rose – ostatnio tylko tej używam gumka do włosów Poza tym mam oczwiście zwykłe chusteczki higieniczne oraz ostanią, wartą uwagi rzecz: gąbka nabłyszczająca do butów. Ile razy zanim dotarliście do szkoły/pracy, Wasze buty były już zdeptane/ubrudzone? Rozwiązaniem jest użycie takiego czyścika. Gdy po jakimś czasie gąbka wysycha, nawilżam ją ponownie w domu pastą do butów w płynie. Ostanim punktem są przekąski – niemal zawsze mam coś na słodko, bądź też na słono. A gdy idę na zakupy, nie kupuję nigdy jednorazowych reklamówek, noszę ze sobą torbę ekologiczną. Te ze zdjęcia pochodzą z Lavender 🙂 I tak oto doratliśmy do końca. Uzbierało się trochę tych rzeczy. Na co dzień noszę je wszystkie, ale wiadomo, podczas weekendu lub wyjazdu, ograniczam je. A Wy bez czego nie wychodzicie z domu? 🙂 Jakiś czas temu bardzo modne było nakręcanie różnego rodzaju filmików o wdzięcznym tytule co mam w torebce? Próbowałam znaleźć genezę tego typu wpisów, od czego to mogło się zacząć? Odpowiedź wydaje się dość prosta, my kobiety z czystej ciekawości lubimy takie wpisy/filmy. Sama uwielbiam oglądać inspiracje tego typu, żeby podpatrzeć różne lifehacki organizacyjne. Dziś postanowiłam zajrzeć co mam w mojej torebce, która jest ze mną zawsze w trasie. Uwielbiam ją, bo mieści wszystko, co mi do szczęścia potrzebna a czasem nawet milion innych rzeczy. Zmieniam ją tylko na większe wyjścia, gdy potrzebuje mniejszą i bardziej elegancką. Co mam w mojej torebce? Małe kosmetyczki. A więc oto moja torebka, duży shopper mieszczący wszystko, co kobiecie do szczęścia potrzebne. Torebka kupiona jakiś czas temu w jednej z popularnych młodzieżowych sieciówek. Jedyny mankament, jaki zauważyłam już na początku to to, że wszystko w niej gubiłam, jedna duża przegródka to stanowczo nie to, czego szukam. Dlatego zastosowałam jeden pewnie z bardziej popularnych trików (używam małych kosmetyczek i wszelkiego rodzaju opakowań do organizacji torebki). Tak oto wygląda cała zawartość, na pierwszy rzut oka mało tego, nic bardziej mylnego moi drodzy to tylko dobra organizacja torebki i małe kosmetyczki, dzięki którym nie gubię małych przedmiotów. Jeszcze jakiś czas temu wydawało mi się to po prostu głupie, bo przecież, po co nosić osobne kosmetyczki do organizacji torebki i przestrzeni w niej. Jak widzicie, jest we mnie jeszcze małe dziecko, bo wszelkiego rodzaju breloczki cieszą mnie jak mało kogo, mam je przy kluczach (akurat w zamku w drzwiach wejściowych), zamku w torebce i aż boję się pomyśleć, gdzie jeszcze mogę je przyczepić. Pierwsze błękitne pudełeczko z balonikami zawiera wszelkiego rodzaju sprawy kobiece takie jak wkładki, tampony, podpaski. Osobiście czuję się jakoś spokojniej, kiedy mam w torebce „zabezpieczenie” w razie niepodziewanych wypadków. Jeśli nie dla mnie to zawsze mogę poratować przyjaciółkę w potrzebie. Każdy z nas nie wyrusza bez portfela poza dom, przecież nic nie jesteśmy w stanie załatwić bez pieniędzy lub dokumentów. Poza tym nie wychodzę na uczelnie bez notatnika oraz laptopa, są to moi najlepsi przyjaciele w czasie studiowania. Nie wszystko jestem w stanie zapisać w laptopie czasem potrzebna klasyczna kartka papieru. Oczywiście jak ładna pogoda i słoneczko to muszą być okulary przeciwsłoneczne w tym wypadku 2 pary (moje i mojego chłopaka). Spinka do włosów rzecz bardzo ważna, zawsze może znudzić się kucyk i trzeba będzie podpiąć albo na odwrót. Zostały 2 małe kosmetyczki do torebki, które używam od niedawna (pomysł podpatrzyłam u innych koleżanek blogerek). I zastanawiam się, dlaczego ja wcześniej nie stosowałam takiej organizacji torebki, przynajmniej dzięki temu wiem co mam w torebce. Najpotrzebniejsze rzeczy Kiedy nie masz w domu małej kosmetyczki, którą mogłabyś użyć jako organizer do torebki, zrób tak jak ja, wykorzystaj małą torebkę, która kiedyś miała łańcuszek i była modna, ale lata świetności ma za sobą (haha). No i co znajduje się w małej „starej torebce”, trzymam w niej rzeczy dość ważne na co dzień. Ołówek, długopis, zakreślacz mega potrzebne na studiach, podpisać na liście obecności jakoś się trzeba, czasem w notatniku coś ważnego więc podkreślam kolorem (po prostu muszą być). Słuchawki podstawa, muzyka nie opuszcza mnie w czasie przemieszczania się po moim kochanym mieście. Chusteczki do czyszczenia okularów przydatne, ponieważ nosze okulary w czasie pracy przy komputerze. No na koniec zostawiłam całą moją wiedzę i dokumenty, czyli 2 pendrivy, z którymi się nie rozstaje, wszystko, czego potrzeba na zajęciach znajduje się właśnie na nich. Dzięki tej organizacji w torebce nie plączą mi się słuchawki w inne rzeczy w torebce i zdecydowanie łatwiej te małe rzeczy wyjąć mi z takiej małej kosmetyczki w torebce niż z głębin wielkiego shoppera. Kosmetyki pierwszej potrzeby Co mam w torebce? Kosmetyki! Ostatnia i najbardziej kolorowa mała kosmetyczka do torebki w kolorze holograficznym, jest moją miłością od pierwszego wejrzenia (zakupiona za jakieś totalne grosze). W niej znajdują się przybory kosmetyczne do poprawy wyglądu w czasie dnia oraz pielęgnacja i higiena dłoni. Znajdują się tutaj chusteczki nawilżane, bardzo przydatne, zwłaszcza gdy jest się freakiem kosmetycznym tak jak ja i przy każdej wizycie w sklepie kosmetycznym testuje wszystkie możliwe odcienie szminek (przegląd produktów do ust niebawem). Żel antybakteryjny zawsze mam przy sobie, jak wiemy nie wszędzie mamy możliwość umycia dłoni przed jakimkolwiek posiłkiem. Wtedy sprawdza się wspaniale mam poczucie, że moje ręce pozbawione są bakterii, z jakimi mam styczność. Krem do rąk zwłaszcza w zimie zawsze muszę mieć przy sobie przesuszone dłonie, ehh nie znoszę tego uczucia szorstkich rąk. Szczotka, bo nigdy nie wiadomo, kiedy wiatr potarga włosy i trzeba będzie poprawić nasze uczesanie. Mała, kompaktowa, z lusterkiem a do tego w różowym kolorze czego chcieć więcej? Jak szczotka to i spinka to i musi gdzieś znaleźć się frotka, żeby związać włosy w ekstremalnych sytuacjach. Gumy i tabletki na gardło no cóż, kto z nas nie ma gum do życia w torebce? No właśnie większość z nas nosi je przy sobie dla odświeżenia jamy ustnej. A tabletki na gardło niedawno byłam chora na i zostały nic nadzwyczajnego, zawsze może gardło boleć. Przybory kosmetyczne typu perfumy, balsam do ust, balsam koloryzujący do ust i obcinacz wszystko oczywiście potrzebne, z tym że w zależności od stylówki i humoru się zmienia. Nie zawsze odpowiada nam ten sam zapach perfum czy kolor szminki. No, chyba że nosimy ciągle taki sam makijaż i mamy jedne ulubione perfumy to co innego. To była cała zawartość mojej ukochanej shopperki, z którą przemieszczam się w ciągu dnia. Wyobrażacie sobie, jaki miałabym bałagan, gdyby to wszystko było po prostu wrzucone do środka ? Ja wiem, jak to wyglądało i cieszę się, że zastosowałam taką organizację w torebce. Jeśli nie macie tak jak ja małych kosmetyczek, to może być coś innego. Jakiś czas temu używałam takiej przeźroczystej teczki na klips do przechowywania dokumentów w rozmiarze B5, też spisywała się dobrze. Dajcie znać, co musicie mieć w swojej torebce oraz jakie stosujecie lifehacki organizacyjne. Zastanawiam się też nad wpisem co mam w torebce typowo na wielkie wyjścia? Od marca 2019 trochę się pozamieniało dla ciekawskich filmik na YouTubie zapraszam 🙂 Co mam w swojej torebce? Pamiętam jakiś czas temu, wśród bloggerek krążył taki TAG, przypomniała mi o nim anikowa101, która kilka dni temu zamieściła podobny post. Postanowiłam dodać coś podobnego :) Tak prezentuje się moja torba, kolor jest na zdjęciu lekko przekłamany, realnie jest bardziej różowa niż kremowa. Kupiłam ją w sklepie etorebka, bardzo lubię ich torebki. Mają przede wszystkim ciekawe wzory i bardzo często można trafić na atrakcyjne promocje :) Moja torebka jest dość spora, można ją nosić zarówno na jak i przez ramię. A oto jej zawartość: Na pierwszym zdjęciu zapomniałam kilku przedmiotów, więc to drugie prezentuje już całą zawartość mojej torebki. Patrząc od lewej: z tygryskiem. Tak naprawdę to zwykły notes w kratkę, ale przerobiłam go sobie na kalendarz, dzieląc kartki na dni. Zapisuję w nim swoje ważne sprawy, zakupy również te kosmetyczne :) Golden Rose, odpowiednik Escady Pink, dość słodkie i bardzo kobiece. Utrzymują się naprawdę dobrych kilka godzin. 2000 calories do poprawek i puder w płynie Essence ( w zasadzie w torebce tylko wtedy, kiedy nie śpię w domu) widać, że już dużo przeszedł, ale lubię go, wszystko mi się w nim mieści. z Rossmanna, dla mnie idealna na usta, zakatarzony nos, bez zapachu i substancji konserwującyh. Jedyny jej mankament to wielkość: 125 ml, pełna jest dość ciężka... mojej zostało na szczęście niewiele, dlatego spokojnie mogę ją nosić w torbie wiem niezbyt urodziowe, kupione w Pepco za grosze do rąk recenzowany wczoraj Essence i pomadka Nivea recenzje również u mnie na blogu do telefonu I to byłoby tyle :) Zachęcam do kontynuowania podobnego rodzaju postów :) Miłego dnia dziewczyny! Znajdź to czego szukasz Szukaj: O MNIEAutorka? Zakręcona z nadmiarem pozytywnej energii. Szczęśliwa i zakochana pasjonatka, uwielbiająca wyzwania. Uparta jak osioł! Nie lubi, kiedy coś nie idzie po jej myśli. Wiecznie nie zadowolona ze swojego wyglądu. Mistrz szukania dziury w całym, albo jak to woli, drugiego dna. Zawsze chce być najlepsza i wysoko ustawia sobie poprzeczkę. Doskonale wie czego chce i do czego dąży. Zdeterminowana do tego by jej życie do końca było usłane różami. FACEBOOK FACEBOOK Archiwa Archiwa Popularne posty Czy warto zrobić test Gallupa? | Jak to działa, moje talenty i praca z nimi, wrażenia i opinia Duet do twarzy marki Bell | FLUID ROYAL MAT ORAZ KOREKTOR W PŁYNIE Z MINERAŁAMI TRĄDZIK: Axotret Sześciomiesięczna kuracja lekiem Axotret - podsumowanie. Privacy & Cookies: This site uses cookies. By continuing to use this website, you agree to their use. To find out more, including how to control cookies, see here: Cookie Policy