Po prostu trwasz, bo musisz nakarmić dzieci, ubrać je, wychować, zawieźć na terapię i to, co zwykle robiłaś we dwójkę, nagle musisz robić sama, a nie masz pojęcia, jak ta druga osoba sobie z tym radziła, jak załatwiała, żebyś ty miała spokojną głowę. Takie zamrożenie trwało ponad pół roku. Trwałam.
Rok temu Katarzyna Warnke i Piotr Stramowski podjęli decyzję o rozstaniu. 16 października 2023 roku rozwiedli się. Tak mieszka Katarzyna Warnke: Zobacz galerię
Katarzyna Warnke po rozstaniu z Piotrem Stramowskim. Pobrali się w 2016 roku. Trzy lata później na świat przyszła ich córka Helena. Przez lata stanowili wzorcową parę. Z czasem jednak
Jessica Ziółek szczerze o rozstaniu z Arkadiuszem Milikiem. W najnowszym wywiadzie dla portalu WP Kobieta Jessica Ziółek odsłoniła kuluary związku z Arkadiuszem Milikiem. Modelka przyznała
Udostępnij. Po pół roku trwania inwazji na Ukrainę rosyjska gospodarka słabnie w wyniku sankcji nałożonych przez zachodni świat. Ale – mimo takich nadziei – wciąż nie ma zamiaru się całkiem zawalić. W dwóch sektorach Rosja jest na razie silna i pielęgnuje swoje przewagi. To eksport surowców energetycznych i żywności
Rozstalismy sie na początku wrzesnia, on odszedł .Ja w szoku przystapiłam do pracy u podstaw.Terapia, praca nad sobą, doły miałam straszliwe bo byłam ( i jestem zakochana).Pół roku prób zaakceptowania , otrząsniecia się, zobaczenia jaki
rozstaliśmy się po 1,5 roku a po pół roku wróciliśmy do siebie , zerwał on , mieliśmy w tym czasie inne znajomości , teraz mija 12 rok jak jesteśmy razem :) Udostępnij ten post Link to
Młoda celebrytka trzyma klasę. Julia Wieniawa o rozstaniu z Baronem: "Spędziłam z Alkiem wspaniałe pół roku.
Po rozstaniu z muzykiem aktorka w 2011 roku związała się z aktorem Justinem Therouxem znanym z takich produkcji jak "Miami Vice", "Dziewczyna z pociągu" i "Inland Empire". Para wzięła ślub
Iza i Kamil w końcu chętnie odpowiadali na pytania o ślub kościelny oraz pokazywali wspólne relacje z wyjazdów czy niespodzianki, jakie sobie wzajemnie sprawiali. Od ogłoszenia decyzji o rozstaniu przez Izę i Kamila minęło już pół roku. Niedawno fani zapytali czy para jest już po rozwodzie.
labfJPl. Monika Richardson zdradza Faktowi: Od pół roku jestem w terapii. Nie boję się miłości Data utworzenia: 8 lutego 2022, 8:26. Monika Richardson otworzyła niedawno szkołę językową, w której nas ugościła. Dziennikarka opowiedziała nam o zmianach w swoim życiu i przy okazji zdradziła, czy odchorowała już rozstanie ze Zbigniewem Zamachowskim. Jak się dziś czuje i co oznacza jej nowy tatuaż? Czego żałuje i czy chciałaby znowu wyjść za mąż? Okazuje się, że od pół roku gwiazda jest w terapii. Monika Richardson i Bartosz Pańczyk Foto: - / FAKT: Otworzyłaś właśnie szkołę językową. To jest teraz twój drugi dom? Monika Richardson: Rodzina twierdzi, że nawet pierwszy. Własna szkoła językowa to moje wielkie marzenie, więc spędzam w niej bardzo dużo czasu. Dbam o takie drobiazgi jak obrus na stół, świeczki, chcę, by było tu jak w domu. Znowu w pewnym sensie zaczynam od początku... Ty na nudę narzekać nie możesz... Twoje życie przez ostatni rok to rozpędzony rollercoaster... – U mnie ciągle się coś dzieje. Ostatnio byłam znowu u astrologa. Chodzę do tego mojego Piotra tak mniej więcej co trzy lata i on mi zawsze powtarza to samo. "Jeśli myślisz Monika, że w twoim życiu kiedykolwiek będzie spokój, rzeka będzie płynęła powoli, a ty będziesz siedziała na brzegu i patrzyła na obłoczki, to się bardzo mylisz. Nigdy w twoim życiu spokoju nie będzie. Taką masz aurę, układ planet wokół siebie... Będziesz ciągle walczyć i to do ostatniego tchu". No i tak właśnie walczę... Zobacz także Odchorowałaś już rozpad twojego małżeństwa ze Zbigniewem Zamachowskim? – I tak i nie. Mam wrażenie, że przez długi, długi czas, może zbyt długi, walczyłam o to, żebyśmy jednak byli razem. Jak teraz na to patrzę rok później, bo właśnie mija rok od wyprowadzki mojego męża, to myślę sobie, że mogłam sobie oszczędzić co najmniej 2,3 lata tej niepotrzebnej walki i takiego ciskania się. Mam taką tendencję, że jak ktoś mi mówi, że coś się nie uda, to odpowiadam: "Ze mną się nie uda?! Ja wam udowodnię, zakaszę tę rękawki i zrobię tak, że się uda". W związkach mam tak samo i to jest bardzo zła cecha. Jak ktoś mówi "nie", to trzeba to rozumieć i przyjąć jako "nie". Ty jak się w coś angażujesz, to dajesz z siebie 100 proc., prawda? – Tak. Ale trzeba wiedzieć, kiedy odpuścić. To jest dla mnie lekcja z tego związku. A zabolało cię, kiedy przeczytałaś w książce Zbyszka, że ty tak bardzo pomagasz, że przeszkadzasz? – Nie, bo znałam treść tej książki. Nie wiem, czy powinnam to mówić, ale Beatkę Nowicką, która napisała tę książkę, to ja sama zwerbowałam. Przez pół roku pracowałam nad tym, by Zamach się zgodził, by ta książka powstała. W związku z tym nic, co jest w tej książce, nie jest dla mnie niespodzianką. Od kilku miesięcy masz nowego partnera. Nauczyłaś się przy nim odpuszczać? – Uczę się. Uczę się też czegoś, czego chyba nigdy nie udało mi się osiągnąć w związkach, czyli partnerstwa. W związku z tym, że uczę się odpuszczać, przestaję ogarniać cały świat. Jak mawiał Zamach: "Przestaję być kierowniczką kuli ziemskiej". Pozwalam innym na bycie prezesem, kierownikiem. A ja bardzo chętnie działam w drużynie. Jeśli jest zadanie do wykonania, to możesz na mnie liczyć. Myślę, że są dwie Moniki. Jedna ta publiczna, która zawsze daję radę i druga ta w związku prywatna, która jest czasem trochę małą zagubioną dziewczynką. Nie bałaś się jednak wchodzić szybko w nowy związek? – Stało się to praktycznie miesiąc po ostatecznym rozstaniu z Zamachem. Na początku to nie było miłością, tylko wzajemną fascynacją. Odpowiadając na twoje pytanie, stanowczo powiem, że nie boję się miłości i nie boję się wchodzić w nowy związek. Po to żyję na tym świecie, by tworzyć związek i rodzinę. Nie boję się zarzutów, że jestem skrajnie naiwna czy że jestem idiotką i źle prowadzę swoje życie, bo powinnam być sama. Jestem w terapii od pół roku. Z moją terapeutką bardzo dużo rozmawiamy o tym, że nie jest prawdą, że po związku należy nie być szybko w związku, bo tylko w ten sposób można się wyleczyć z zakończonego związku. Człowiek jest zwierzęciem stadnym, potrzebuje drugiej osoby, drugiego bijącego serca w domu i w życiu. Może jednak dobrym pomysłem byłaby zmiana mieszkania, by odciąć się od wspomnień i przeszłości? – Tak. Mieszkanie na Mickiewicza nie jest moim docelowym miejscem pobytu na ziemi. Chociaż jestem bardzo zaangażowana w sprawy jednej z najstarszych spółdzielni mieszkaniowych w Warszawie. Jeszcze nie zdecydowaliśmy z Konradem, jak to będzie wyglądało. Nie chcemy tego przyspieszać i forsować na siłę. Chcemy się spokojnie zastanowić, w jakim układzie przyjdzie nam żyć w przyszłości. Czy we dwoje tylko, czy z moją córką, a może z synami... Zastanowimy się nad tym. Czego się o sobie dowiedziałaś przez ostatni rok? – Na pewno tego, że jestem silna, dam radę, a co mnie nie zabije to mnie wzmocni. Poza tym, że jest świat poza telewizją i świat poza formalnym związkiem. Całe życie byłam czyjąś żoną... Nie chciałabyś już wyjść za mąż? – Na razie na pewno nie. Nie mam takiej potrzeby. Mam natomiast ogromną potrzebę scalenia naszych rodzin i stworzenia patchworku, którego nie udało mi się stworzyć w poprzednim związku. Na szczęście się to udaje. Oboje nad tym pracujemy z Konradem. To dla mnie ogromny priorytet, by między nami a naszymi dziećmi było dobrze. To taki trudny wiek dla młodego człowieka. Mamy dzieciaki w wieku lat 18, 20 i 21. Początek niezależności, która przecież jest pozorna, bo wszystkie dzieci są od nas zależne finansowo i mieszkają z nami... Zastanawiałaś się, dlaczego dotychczas nie wychodziło ci z mężczyznami? – Chyba nie można tak powiedzieć. Miałam trzy małżeństwa. Jedno 6-letnie, drugie 12-letnie i ostatnio 10-letnie. W każdym etapie mojego życia towarzyszył mi fajny mężczyzna. To nie byli byle jacy faceci z łapanki. Nie mam do siebie żalu, że mi nie wyszło, bo uważam, że to nie jest tak. Przeżyliśmy coś fajnego razem i to się skończyło. Nie trzeba być ze sobą do grobowej deski. Oczywiście może warto, jeśli związek jest dobry. Tego żałuję, że nie udało mi się stworzyć takiego trwałego związku, w którym mogłabym się zestarzeć z moim facetem i trzymając się za rękę odejść gdzieś tam za horyzont. Nie udało się, ale nie wiadomo co przyniesie przyszłość... Nie udało się jeszcze... Udowadniasz, że da się mieć dobre relacje po rozwodzie, bo z ojcem twoich dzieci jesteście w świetnym kontakcie. – Nawet jest taka koncepcja, byśmy świętowali wspólnie moją pięćdziesiątkę, która będzie już w kwietniu. Może nawet uda się zorganizować wspólny wyjazd. Zobaczymy. Mój były mąż jest wspaniałym ojcem. Zawsze nim był. Nie widzę żadnego powodu, dla którego miałabym w jakikolwiek sposób psuć mu relacje z naszymi dziećmi. Na pewno dzieci by mi w złości wykrzyczały kiedyś, że nie umiałam rozmawiać z ich ojcem. Dla nas dzieci nigdy nie były kartą przetargową. Rozmawiał Bartosz Pańczyk Przeczytaj też: Monika Richardson umówiła się na ważną rozmowę. Jedna rzecz mogła ją zrujnować. Dziennikarka poprosiła fanów o wsparcie Monika Richardson po raz kolejny publicznie rozlicza się z Zamachowskim. "Moje dzieci przeszły traumę" Partner Moniki Richardson odnalazł brata po 45 latach rozłąki! Pojawili się razem w "Dzień dobry TVN" /8 - / Monika Richardson pokazała Faktowi swoją szkołę językową. /8 - / Monika Richardson zdradziła nam, że od pół roku jest w terapii. /8 - / Monika Richardson uczy w swojej szkole językowej angielskiego i hiszpańskiego. /8 @monikarichardson / Instagram Monika Richardson skończy w 2022 r. 50 lat. /8 @monikarichardson / Instagram Monika Richardson od pół roku jest w terapii. /8 Aleksander Majdański / Rok temu ostatecznie rozstała się ze Zbigniewem Zamachowskim. /8 @monikarichardson / Instagram Przy Konradzie rozkwita. /8 @monikarichardson / Instagram Monika Richardson niedawno zrobiła sobie tatuaż. Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
@Asa ja, też jestem kobietą, gościnnie na tym forum, dziś, po latach, wydaje mi się, że moje małżeństwo też było z wyboru, "wybierałam" między dwoma.. wybrałam jednego, wyszłam za niego za mąż, z drugim jestem obecnie.. w wieku 25 lat, nie postawiłam na namiętność, bo mnie ona aż tak bardzo nie interesowała, wolałam gadać do rana, (z zamysłem nie piszę, rozmawiać - i tu ukłon do aniołka, :D, bo ponoć nie umiem rozmawiać, tylko mówić), po 20 latach, nie umiałam bez niej żyć.. moja "namiętność" poczekała, a ja, się doczekałam.. @Tomek, kiedy mój syn w wieku 20-paru lat rozstawał się ze swoją długoletnią, pierwszą na poważnie, dziewczyną, szlochał mi w ramionach.. myślał, że świat się skończył.. było to dla mnie, bardzo bolesne przeżycie, chciałam mu pomóc, a jednocześnie wiedziałam, że to minie kiedyś, ta rozpacz, byłam pewna tego.. ale, nie mogłam mu tego wtedy powiedzieć.. nie zrozumiałby, a oddaliłby się ode mnie o lata świetlne.. dzisiaj ma inną dziewczynę, dopasowaną do niego idealnie.. znaleźli się, jak igła z nitką.. idealnie dopasowani, te same pasje, te same marzenia, nigdy, nie byłby szczęśliwy z poprzednią dziewczyną.. a dziś, jest innym partnerem dla obecnej, niż był dla poprzedniej.. była, ex, czy jak to tam kto zwał, stworzyła go takim, jakim jest dzisiaj, (a na takiego właśnie, czekała jego obecna dziewczyna..) również przez rozstanie.. poznała innego, ale nie wiedziała jak mu to powiedzieć, poczekała jeszcze czas jakiś, bo zdawał egzaminy, ale tym samym, jednocześnie, pozwoliła mu je zdać i kłamała.. powiedziała mu później, kiedy już dostał się na studia za granicą, był załamany, ale poradził sobie i jest dzisiaj szczęśliwy, i Ty będziesz.. mimo, że w to dzisiaj nie wierzysz. po prostu żyj dalej.. hej
Adriana Kalska i Mikołaj Roznerski doskonale odnajdują się we wspólnej pracy po rozstaniu. Ich nowe zdjęcia mogą dziwić. Adriana Kalska i Mikołaj Roznerski pojawili się razem na premierze spektaklu "Boeing Boeing", w którym oboje grają. Chociaż kilka miesięcy temu ogłosili, że ich związek to przeszłość, to wciąż wiążą ich zawodowe współprace a ich drogi często stykają się m. in. podczas pracy w teatrze. Oboje starają zachować profesjonalizm i robią wszystko, by ich prywatne spory nie wpływały na ich pracę zawodową. Adriana Kalska i Mikołaj Roznerski na premierze "Boing Boeing" Adriana Kalska i Mikołaj Roznerski rozstali się kilka miesięcy temu, jednak ich zawodowe drogi często się krzyżują. Właśnie świętowali premierę spektaklu Teatru Komedia "Boeing Boeing", w którym oboje dostali angaż. Sztuka opowiada historię Maksa, który jest poligamistą starającym się korzystać ze wszystkich jej zalet, jednocześnie unikając wad. Jest w związku z trzema stewardessami różnych linii lotniczych i dzięki pomocy międzynarodowego rozkładu lotów, udaje mu się organizować czas tak, by żadna z trzech narzeczonych nie dowiedziała się o sobie nawzajem. Pewnego dnia jednak to się nie udaje, a wszystkie panie zjawiają się u ukochanego jednocześnie. Spektakl ten cieszy się ogromną popularnością na całym świecie a teraz będzie miał swoją nową polską odsłonę. Na premierze nie zabrakło Adriany Kalskiej i Mikołaja Roznerskiego. Aktorzy pomimo tego, że jeszcze kilka miesięcy temu byli parą, nie unikają wspólnych zawodowych zleceń. Prywatne sprawy odkładają na bok i potrafią odnaleźć się w sferze zawodowej nawet jeśli okoliczności mogą wydawać się niekomfortowe. Tak prezentowali się podczas premiery spektaklu "Boeing, Boeing". TRICOLORS/East News Zobacz także: Te gwiazdy "M jak miłość" nie mają szczęścia w miłości! Cichopek, Kalska i Roznerski, Bosak... Adriana Kalska zachwyciła w sukience z odkrytymi plecami na premierze "Boeing Boeing" Adriana Kalska i Mikołaj Roznerski pojawili się na premierze spektaklu "Boeing Boeing". To jedna z niewielu imprez, na jakiej pojawili się razem po ogłoszeniu rozstania. Ich obecność jednak nie jest przypadkowa. W końcu oboje grają główne role w komedii wystawianej na deskach Teatru Komedia. Adriana Kalska na premierę "Boeing Boeing" wybrała czarną, delikatną sukienkę podkreślającą jej sylwetkę. Postawiła również na odważnie wyeksponowane plecy. Z uśmiechem na twarzy pozowała fotoreporterom, a dobry humor nie opuszczał jej ani na chwilę. VIPHOTO/East News Zobacz także: Adriana Kalska wbiła szpilę Mikołajowi Roznerskiemu? Opublikowała wymowny wpis Mikołaj Roznerski na premierze "Boeing Boeing" pojawił się w eleganckim garniturze. Nic dziwnego, że uwaga mediów skupiła się na Mikołaju i Adriannie. Jeszcze do niedawna byli ulubioną aktorską parą wielu sympatyków kina i filmu. Niestety pod koniec roku Adriana Kalska i Mikołaj Roznerki rozstali się. Byli partnerzy jednak nie chcieli jednak komentować powodów swojej decyzji. Mikołaj Roznerski zapytany o rozstanie unikał odpowiedzi. Adriana Kalska również wydała oświadczenie w sprawie rozstania, jednak zapewniła, że ich zawodowe drogi nie rozejdą się. I tak też się stało. Jednak nie każdy potrafiłby odnaleźć się na ich miejscu. Pawel Wodzynski/East News
Twój chłopak nie traktuje Cię z szacunkiem, a Ty mu niestety na to pozwalasz. Skoro zerwałaś z nim, to dlaczego jesteś niekonsekwentna i nadal utrzymujecie kontakt, rozmawiacie, spotykacie się? Spotkania po rozstaniu jeszcze byłabym w stanie zrozumieć - możliwe, że chcecie mieć ze sobą dobry kontakt, mimo rozstania. Ale nie mogę pojąć, że spotykasz się z eks chłopakiem, dajecie sobie ponownie nadzieję na coś więcej, a on jednocześnie w tym samym czasie "flirtuje" z Twoją najlepszą przyjaciółką. Nie dostrzegasz groteski tej sytuacji? Po co prosił o chodzenie Twoją przyjaciółkę, skoro twierdzi, że chce wrócić do Ciebie? Nie potrafi rozeznać się w swoich emocjach? Lubi ranić inne osoby? Według mnie chłopak jest niedojrzały i manipuluje wszystkimi wokół. Decyzja jednak należy wyłącznie do Ciebie. Pozdrawiam!